Historia Kyokushin Karate
Historia Kyokushinkai Karate

Korzenie Kyokushinkai Karate sięgają 1923 roku. Dlaczego akurat tego? Dlatego, że w tym roku w Korei urodził się Hyung Yee. Od samego początku utożsamia się z kulturą nie koreańską a japońska, co wówczas raczej nie dziwiło gdyż Korea od 1905 roku była japońską prowincją.W wyniku swoich przekonań zaraz po wysłaniu do Japonii zmienia nazwisko i naturalizuje się na Japończyka. Utożsamia się tak bardzo z Japonią i jej kulturą, że nawet zgłasza się do korpusu kamikadze. Całe szczęście dla sztuk walki wojna się kończy zanim nasz młody bohater wystartował w swoim pięknym samolocie na spotkanie śmierci. Po co to piszę? Po to gdyż dzięki swojej niezłomności i dużej skłonności do ryzyka w przyszłości Hyung Yee zrealizuje swój sen. Zastanawiacie się na pewno co to ma wspólnego z Kyokushin, część na pewno już wie, Hyung Yee to Masutatsu Oyama. Kolejne dwie cechy charakteru równie głęboko wpłyną na jego przyszłe życie, pierwsza z nich to zamiłowanie do sztuk walki, ze szczególnym naciskiem na człon "walki", druga to kłopoty wychowawcze, które nawarstwiając się spowodują w końcu przełom w jego życiu. Te trzy cechy: niezłomność połączona z niesłychaną odwagą, umiłowanie sztuk walki i krnąbrny, niezwykle trudny charakter, przeplatają się przez cała życie tworząc nierozerwalną całość.
Masutatsu Oyama treningi rozpoczął w dzieciństwie od koreańskiej sztuki walki chabee, później za karę został wysłany do internatu w Japonii, z nadzieją, że wyjątkowo ostra japońska dyscyplina wojskowa w szkole kadetów w Tokio założy mu cugle na charakter. W tym właśnie okresie zmienia nazwisko na Oyama i jednocześnie zaczyna treningi Karate Shotokan, a następnie Goju Ryu, inne źródła podają, że rozpoczął treningi od Judo w Kodokanie. Jakby jednak nie patrzeć, był wybitnym zawodnikiem przewyższającym swoich ówczesnych partnerów pod każdym względem. W 1941 roku Japonia przystępuje do wojny, Oyama ochotniczo służy w Kihohai, czyli w Japońskiej Służbie Wywiadowczej. Pod koniec wojny zgłasza się ochotniczo do korpusu Kamikadze, jednak wojna przerywa jego przygotowania.
Po wyjątkowo trudnym okresie w jego życiu, który nastąpił po zakończeniu wojny Oyama w końcu postanawia coś zrobić ze swoim życiem. W wieku 24 lat udaje się w góry, w których samotnie spędza dwa lata doskonaląc się umysłowo i fizycznie. Szczególne znaczenie ten pobyt miał dla jego psychiki. Rok spędza na górze Minobu jako mnich, kolejny rok żył w szałasie intensywnie trenując. Te dwa lata były przełomem w jego życiu. Długie miesiące spędzone w samotności zmieniają go całkowicie, po powrocie staje się innym człowiekiem. Postanawia założyć własny styl, zanim jednak ogłosił jego powstanie chce go zaprezentować światu. Wyjeżdża w serię wyjazdów po świecie, w których na zasadzie tournee pokazuje skuteczność nowego stylu w walce. W 1952 roku podróżuje po USA, dwa lata później objeżdża Azję Południowo - Wschodnią wykonując wraz z swymi zawodnikami serię walk pokazowych ukazujących nowoczesność nowego stylu Karate. Jednocześnie w Japonii cały czas walczy, jest niepokonany. Wszyscy podkreślają, że miał niesamowite warunki fizyczne i niesłychaną sił. W końcu w 1961 roku zakłada oficjalnie własną szkołę nazywając ją Kyokushinkai - Stowarzyszenie Poszukiwania Ostatecznej Prawdy. Żeby poznać granice możliwości ludzkiego organizmu, na wzór judo wprowadza test Hyakushin Kumite - stu walczących ludzi. Nie byłby sobą gdyby sam go nie przeszedł, podczas trzech kolejnych dni stoczył trzysta walk - trzy razy po sto, po czym musiał przerwać test, gdyż zabrakło przeciwników. Po nim test jako pierwszy zaliczył w 1965 roku Steve Arneil, a następnie Tadashi Nakamura i Shigeru Oyama.
Jest rok 1965 Steve Arneil przeszedł test 100 kumite, zaraz po jego ukończeniu zostaje wysłany przez Mas Oyamę do Wielkiej Brytanii, gdzie w tym czasie działają Boulton, Donn, Sazuku, Kazanawa i Enoeda. Wraz z Arneil'em zakładają British Karate Kyokushinkai (BKK), kórego pierwszym Prezesem został Bruce Donn a następnie Steve Arneil. To właśnie pod kierownictwem Arneil'a BKK zostało tak rozbudowane, że stało się drugą pod względem wielkości krajową organizacją Kyokushinkai zaraz po Japonii.
W 1966 roku na polecenie Mas Oyamy Japonię opuszcza Tadashi Nakamura w celu organizacji struktur Kyokushinkai w USA. Wkrótce udaje mu się stworzyć bardzo silną organizację grupującą kluby nie tylko w Stanach ale i w całej Ameryce Północnej. Nakamura zostaje odpowiednikiem Arneil'a w Ameryce Północnej piastując stanowisko szefa Północnoamerykańskiej Organizacji Karate Kyokushinkai aż do 1976 roku.
Wkrótce po nim Japonię opuszczają Luke Hollander, który tworzy silną organizacją krajową w Holandii i John Jarvis mający tworzyć struktury Kyokushinkai w Nowej Zelandii i Australii. Karate Kyokushinkai obejmuje prawie cały świat, co zważywszy na to, że ciągle jest organizacją prywatną należącą do jednego człowieka jest ewenementem na skalę światową.
W 1975 roku w Japonii odbywają się pierwsze Mistrzostwa Świata, olbrzymia impreza jest ukoronowaniem dwudziestu lat pracy Masutatsu Oyamy i jego uczniów, pokazuje potęgę Karate Kyokushinkai ówcześnie bezspornie największej organizacji sztuk walki na świecie, pokazuje jednak pierwsze rysy na wydawałoby się jednorodnym monolicie.
Na skutek tarć między Mas Oyamą a Nakamurą powstałych w czasie m.in. Mistrzostw ten drugi wkrótce po nich opuszcza szeregi Kyokushinkai tworząc własną organizację - Światową Organizację Seido Karate z siedzibą w Nowym Jorku. Na jego miejsce zostaje wysłany Shigeru Oyama, który obejmuje opustoszałe stanowisko Prezesa Północnoamerykańskiej Organizacji Karate Kyokushinkai.
W 1980 roku szeregi Kyokushinkai opuszcza Hideyuki Ashihara, który tworzy własny styl nazwany od swojego nazwiska Ashihara Karate, siedem lat później do promocji nowego stylu przyłącza się szef szwedzkiego Kyokushinkai David Cook, tworzy on w końcu jednak nową organizację Ashihara International Karate Organization, której zostaje Prezydentem.
Również w 1980 roku cztery lata po objęciu funkcji Prezesa Północnoamerykańskiej Organizacji Karate Kyokushinkai opuszcza Mas Oyamę kolejny jego uczeń Shigeru Oyama tworząc własny styl Oyama Karate.
Jeszcze będąc członkiem Karate Kyokushinkai inny Europejczyk, najwyższy stopień po Mas Oyamie w IKO Holender Jon Blumming wówczas 6 Dan Kyokushinkai i jednocześnie 3 Dan w Judo rozpoczął pracę nad kodyfikacją własnego stylu bazującego na technikach Karate i Judo nazwanego później Kyokushin Budo Kai Kan.
Kolejny styl założył inny uczeń Oyamy Takashi Azuma nazywając go Daido Juku.
Jeszcze inny uczeń Oyamy Yoshiji Soeno jeden z najlepszych zawodników założył styl Shidokan Karate.
I w chwili obecnej największy popularyzator Karate, organizator znanych i popularnych na całym świecie zawodów K 1uczeń najpierw Oyamy a później Ashihary -Kazuyoshi Ishii zakłada styl pod nazwą Seidokaikan.
Jako jeden z ostatnich odchodzi od Masutasu Oyamy Steve Arneil zakadając w 1992 roku własną organizację pod nazwą Internaional Federation of Karate Kyokushinkai, ta strata była tym bardziej bolesna gdyż wraz z nim odchodzą dwie bardzo duże organizacje krajowe: brytyjska i rosyjska, oraz większość anglosaskich.
Podziałów jednak nie koniec gdyż śmierć Oyamy powoduje powstanie nowych, konkurencyjnej IKO Kyokushinkai pod przewodnictwem Nishidy, Midori, Masudy i Kurosawy.
A w 1996 roku po przegranym procesie przez następcę Akiyoshi Matsui prawa do IKO przejmuje rodzina Oyamy, którą popiera większość organizacji europejskich i kontynuje dalej dzieło Masutatsu pod nazwą IKO - dla rozróżnienia nazywanego IKO rodziny Oyamy. Sama organizacja Matsui nie ma w Japonii praw do używania nazwy, znaków Kyokushinkai, dlatego na imprezach przez nią organizowanych zawodnicy startują w kimonach bez oznaczeń - nawiasem mówiąc do tej tzw. frakcji koreańskiej należy IKO Shihana A. Drewniaka.
Jak więc widzimy nie ma w chwili obecnej jednej jedynej słusznej drogi dla ćwiczących Karate Kyokushinkai, jak się to w naszym kraju usiłuje przedstawić odłamów jest bowiem więcej niż tylko te wymienione.
Dlaczego wobec tego doszło aż do takich rozłamów, gdzie tkwiła przyczyna że Kyokushinkai w bardzo krótkim czasie upodobniło się do kolosa na glinianych nogach. Gdzie szukać winnych?
Winny niestety jest a raczej był tylko i wyłącznie jeden - był nim sam założyciel Masutatsu Oyama. Zanim zajmiemy się powodami przyjrzyjmy się najpierw samym obecnym liderom ruchów mających podłoże w Kyokushinkai Oyamy:
 . Steve Arneil - pierwszy przeszedł Hyakushin Kumite, twórca i szef organizacji brytyjskiej i europejskiej
 . Shigeru Oyama - trzeci przeszedł Hyakushin Kumite, szef organizacji północnoamerykańskiej
 . Tadashi Nakamura - jako drugi zaliczył Hyakushin Kumite, twórca i szef organizacji północnoamerykańskiej
 . Jon Blumming - najwyższy stopień w Kyokushin poza Oyamą wówczas 6 dan, Mistrz Europy w Judo
 . Hideyuki Ashihara - bardzo dobry fighter
 . Kazuyoshi Ishii - jeden z najlepszych popularyzatorów w historii sztuk walki
 . Yoshiji Soeno - Tygrys Kyokushin, jeden z najlepszych zawodników
 . Kenji Midori - Mistrz Świata z 1991 roku
 .Howard Collins - przeszedł test stu kumite
 . Akiyoshi Matsui - przeszedł test i Mistrz Świata z 1987 roku.
 . Luke Hollander - przeszedł test stu kumite i jeden z liderów organizacji europejskiej
Wszyscy z nich byli lub są osobami o nieprzeciętnych zdolnościach lub osobowościach, wybranymi z spośród tysięcy innych, wszyscy oni udowodnili nieraz w praktyce swoje umiejętności, wszyscy wykazali ogromną niezłomność charakteru i niezwykle silną wolę w dążeniu do celu, dlatego nikt z nich nie mógł pełnić rolę pionka, którą wyznaczył im założyciel i właściciel Kyokushinkai Masutatsu Oyama. Mimo to nie wszystkie powody rozłamów były takie same, patrząc jednak z perspektywy czasu wszystkie możemy przedzielić do trzech różnych grup. Pierwszą z nich był sam system walki coraz bardziej im niewystraczający i ich ograniczający, drugą były rozbieżności organizacyjne i niemożność zrozumienia przez Oyamę, że Kyokushinkai jako organizacja prywatna w Europie i Ameryce Północnej nie ma racji bytu, ostatnią był fatalny w skutkach testament Masutatsu Oyamy, który de facto doprowadził do rozpadu wielkiej organizacji.
Dzisiaj spróbuję pokrótce omówić pierwszą z nich ponieważ ta grupa stylów zaczęła zmieniać same podstawy i najdalej odeszła od głównego pnia. Pierwsza grupa obejmuje przyczyny techniczne i możemy zaliczyć do niej style, które wywodzą się z Kyokushinkai, ale uważają się za coś odrębnego, lub dalej używają nazwy Kyokushinkai ale ich specyfika treningu bardzo się różni od tego co tradycyjnie rozumiemy jako Kyokushinkai. Do tej grupy możemy zaliczyć Ashihara Karate, Oyama Karate, Seido Karate (nie mylić z Seitedo, mimo, że podobieństwo tych nazw jest prawdopodobnie zamierzone są to całkowicie inne systemy, oryginalne Seitedo bowiem wywodzi się z Shotokanu a nie z Kyokushinkai jak się w Polsce usiłuje przedstawić), Kyokushin Budo Kai Kan, Daito Juku, Seidokaikan Karate, Shidokan Karate. Podłożem do powstania wyżej wymienionych stylów było wprowadzenie przez Oyamę zasady, że "głowa jest święta" i zakazu ataku rękami na głowę, spowodowało to powstanie systemu walki znanego jako knockdown, gdzie jest zachowany pełny kontakt bez ochraniaczy na korpus, ale głowę mogą atakować tylko nogi. Zasada ta stała się powodem tego, że Kyokushin z systemu rewolucyjnego zabrnął w boczną uliczkę, lata walki i treningów w knockdown powodują bowiem powstanie złych nawyków ruchowych polegających na fatalnym kryciu głowy lub jej odchylaniu do tyłu, co przy kontakcie bokserskim powoduje skomplikowane nokauty, kto się z tym nie zgodzi niech sobie zobaczy wczesne walki Andy Huga, Francesco Filho i Glaube Feitosa w K 1, gdzie praktycznie większość ich walk kończyła się szybkim nokautem na skutek wymienionych wyżej błędów. Drugim powodem był zupełny brak technik do walki w zwarciu. W tym przypadku nie musimy się posiłkować jakimiś super przykładami, mimo bowiem tego co się powszechnie uważa, w rzeczywistości jest wprost niemożliwe aby położyć trenującego gościa pierwszym ciosem, a sam pamiętam jaki przeżyłem szok walcząc z ludźmi z Ju Jitsu, gdy mi wyłapali ręce a jednocześnie na tyle znaleźli się blisko, że nie mogłem użyć nóg. Ktoś może zapytać dlaczego akurat ludziom z Kyokushinkai zaczęło to przeszkadzać, a ludziom z setek innych stylów karate to nie przeszkadza i dalej robią swoje nie martwiąc się, że w ich stylu nie ma prawie w ogóle kontaktu, lub jest ale w formule light-, lub semi-. Odpowiedź jest prosta Kyokushinkai zostało założone po to aby walczyć, od początku grupowało miłośników walki, zostało spopularyzowane w wyniku serii światowych tourne gdzie jego zawodnicy walczyli z zawodnikami innych systemów. Dlatego nie można było tego rozpędzonego wozu tak po prostu zatrzymać i powiedzieć stop, teraz wsteczny - nie atakujemy głowy. Często dobrzy fighterzy nawet nie tyle odchodzili sami co byli wywalani przez Oyamę z Kyokushinkai, ponieważ do jego śmierci i kilka lat po niej w IKO panował zakaz startu w imprezach innych organizacji, w ten sposób jeden z najlepszych zawodników wszechczasów Andy Hug wyleciał do Seidokaikan.
I tak pokrótce na czym polegają zmiany: Oyama Karate wprowadza walkę kickbokserską czyli atak na głowę, zawody jednak organizuje w knockdown, Ashihara Karate wprowadza również atak na głowę oraz poruszanie oparte na kroku bokserskim, zawody jednak nadal organizuje tradycyjnie w knockdown, Kyokushin Budo Kai Kan wprowadza rzuty i inne techniki judo do treningu, Daito Juku wprowadził techniki bokserskie, rzuty i walkę w parterze, Seidokaikan poszedł de facto całkowicie w kierunku thai boksu i w tej formule organizuje słynne zawody K 1, Shidokan wprowadza pełny kontakt wzorowany na thai boksie, rzuty i walkę w parterze.
Kolejną przyczyną powstania rozłamów w Kyokushinkai Karate była nie chęć wprowadzania zmian lecz zachowanie Oyamy, niezrozumienie przez niego specyfiki regionu lub wręcz jego błędne decyzje.
Pierwszy wielki rozłam nastąpił w połowie lat osiemdziesiątych, szeregi Kyokushinkai opuszczają T. Nakamura, S. Oyama, M. Miura, H. Ashihara, D. Cook, K. Sato, T. Azuma, N. Kishi, J. Jarvis, Y. Soeno i inni. Najważniejszymi przyczynami ich odejścia były niechęć do jakiegokolwiek reformowania systemu przez Mas Oyamę, manipulacje eliminacjami w Mistrzostwach Świata tak aby zwycięzcami byli Japończycy i coraz większe roszczenia finansowe Oyamy w stosunku do swoich uczniów. Żaden jednak z tych mistrzów nie odważył się użyć nazwy Kyokushinkai, wszyscy tworzą całkowicie nowe organizacje. Dla zewnętrznego obserwatora Kyokushinkai jest dalej monolitem, dalej jest najsilniejszą organizacją Karate na świecie. To wszystko już niedługo ulega jednak zmianom.
W 1991 roku Masutatsu Oyama podejmuje kolejną fatalną w skutkach decyzję, wydaje nowy statut organizacji. W jego świetle każdy instruktor, który ma więcej niż 300 uczniów, mógł podlegać bezpośrednio pod Honbu Dojo w Tokio w charakterze szefa oddziału. Od tego momentu nie podlegałby już szefowi krajowemu. Wiązało się to z większymi wpływami finansowymi do Tokio, a jednocześnie z dużą niezależnością organizacyjną i szkoleniową dla tychże szefów oddziałów. Krok ten de facto rozbijał krajowe i międzynarodowe struktury Kyokushinkai. Inny z przepisów wprowadzał zapis, iż na 3 dan i wyżej można zdawać egzamin tylko w Japonii, szybko spowodowało to sztuczną blokadę nawet najlepszych zawodników na poziomie 2 dana. Przeciwko nowemu statutowi wystąpiło zdecydowanie jedynie British Karate Kyokushinkai, w odpowiedzi Oyama pozbawił Steva Arneil'a prezydentury European Kyokushin Organization (EKO). Innym powodem było bardzo duże usamodzielnienie się EKO pod przywództwem Arneil'a. Za jego kadencji trwającej od 1987 do 1991 roku EKO uzyskuje jasno sprecyzowany system wymagań na stopnie kyu i dan, zostają uporządkowane przepisy sędziowskie, zostaje uporządkowany system rozgrywania mistrzostw Europy w Knockdown i Kata, do zawodów zostają dopuszczone kobiety. W wyniku decyzji Oyamy z szeregów IKO występuje całe BKK, które wchodzi w skład International Federation of Karate Kyokushinkai (IFK), stwarza to niezwykły precedens ponieważ po raz pierwszy powstaje organizacja używająca nazwy Kyokushinkai a nie podlegająca Oyamie. Rok później Oyama popełnia kolejny poważny w skutkach błąd, podporządkowuje bezpośrednio Tokio kluby rosyjskie umiejscowione na Syberii, tej decyzji przeciwstawia się szef rosyjskiego Kyokushin, A. Taniuszkin , już wcześniej kontaktujący się z Steve'm Arneil'em, w efekcie zostaje on wykluczony z IKO Kyokushinkai i przechodzi do IFK a wraz z nim ogromna większość ponad dwustu rosyjskich klubów. Rok później w 1994 roku umiera Sosai Oyama szef Honbu Dojo i IKO od jego założenia. W zagmatwanych okolicznościach sukcesję na mocy testamentu obejmuje 31 letni Mistrz Świata Koreańczyk Akiyoshi Matsui 5 dan, który wkrótce przyjmuje 8 dana. Rodzina Oyamy oddaje sprawę natychmiast do sądu ponieważ testament jest z punktu widzenia prawa japońskiego nieważny, brak mu m.in. odcisku kciuka zmarłego, jego pieczęci, bezstronnych świadków, zaświadczenia lekarskiego o stanie poczytalności Oyamy w chwili śmierci. Proces w 1995 roku wygrywa rodzina Mas Oyamy, powstaje skomplikowana sytuacja, w której z około czterdziestu szefów oddziałów Kyokushinkai w Japonii, około 15 popiera Matsui, dwudziestu skupionych wokół K. Sanpei go nie uznaje, a pięciu jest skupionych wokół córki Oyamy Grace Eki. Na świecie większość organizacji z krajów anglosaskich wraz z organizacją rosyjską poparła Steve'a Arneil'a, w Europie z kolei większość organizacji krajowych poparła IKO rodziny Oyamy, jedynie organizacja polska Shihana Drewniaka poparła w całości frakcję koreańską czyli IKO Matsui.
Jedynym plusem całej sytuacji jest liberalizacja przepisów w IKO, która w odpowiedzi na kryzys wewnętrzny i coraz większą siłę innych organizacji mających korzenie w Kyokushinkai zezwala swoim zawodnikom na start w turniejach innych organizacji co skwapliwie wykorzystali natychmiast Brazylijczycy Filho i Feitosa startując w K 1, do tej pory start taki był zakazany, co spowodowało wyrzucenie Andy Huga i Gerarda Gordeau z szeregów Kyokushinkai.
Ostatnią kwestią i wielkim niewybaczalnym błędem, a zarazem szczytem krótkowzroczności i egoizmu Mas Oyamy było fatalne rozwiązanie przez niego kwestii olimpijskiej. Ze wszystkich organizacji Karate tylko Kyokushinkai miało na tyle dużą siłę przebicia i było na tyle dużą, mimo iż prywatną organizacją, że mogło pokusić się o próbę wejścia na Olimpiadę. Co ważne próba ta na pewno zakończyłaby się sukcesem a była powtarzana aż trzykrotnie. Po raz pierwszy, co warto podkreślić już u narodzin Kyokushinkai, kiedy jako organizacja de facto jeszcze nie liczyła się w ogóle, w 1964 roku postanowiono przed igrzyskami w Tokio zrobić wielki pokaz Karate, był tylko jeden warunek, musiała powstać jedna ponadstylowa organizacja Karate, jako jedyny projekt zbojkotował a przez to zaprzepaścił Masutatsu Oyama. Druga szansa pojawiła się z okazji igrzysk w Moskwie w 1980 roku, gdzie A. Taniuszkin załatwił wejście Kyokushinkai na olimpiadę jako dyscypliny pokazowej, na skutek osobistej niechęci Oyamy do Taniuszkina, posunięcia te zostały przez Sosai zablokowane, ostatnia szansa pojawiła się w 1992 roku w Barcelonie, lecz i te posunięcia zostały zablokowane w wyniku czego sportem olimpijskim jest nie Kyokushinkai lecz Taekwondo, które właśnie w Barcelonie po raz pierwszy pojawiło się na Olimpiadzie.
Była to zapewne ostatnia taka szansa, ponieważ dzisiaj Kyokushinkai na skutek wielu podziałów jest już tylko cieniem dawnej organizacji, cieniem który już chyba nie ma szans na uzyskanie takiej siły i znaczenia jakie miało Kyokushinkai w 1992 roku.
Cała historia Karate Kyokushinkai jest historią wielkich marzeń, realizacją snu, snu o potędze i sukcesie jednego człowieka, człowieka, wykazującego ogromny upór, chart ducha i samozaparcie w dążeniu do wyznaczonego celu. Jest to również historia powstania ogromnej organizacji, dążeń i marzeń ludzi, którzy stali się legendami już za życia. Jest to jednak także historia klęski, klęski jednego człowieka, klęski organizacji i zaprzepaszczenia pracy i dążeń wielu ludzi. Jest to obraz tego jak wiele złego może zrobić egoizm i skrajny egocentryzm jednej osoby. Jest to przykład bitwy w której nie ma wygranych lecz są sami przegrani, bo tak naprawdę nikt nie wygrał, pozycja każdego z dawnych palatynów Sosai Oyamy już nigdy nie będzie taka jaka w złotym wieku International Karate Organization Kyokushinkai.