Kurosaki Sensei
Istnieje wiele opowieści na temat Kenji Kurosaki Sensei; jednak podczas gdy niektóre z nich wydają się pochodzić z Disneylandu, wiele bohaterskich opowieści potwierdzimy.
W większości wypadków prawie wszystkie żyjące legendy mają swoją historię na pograniczu fikcji oraz rzeczywistości, która to oscyluje "między jednym końcem, a drugim" i właśnie Sensei Kurosaki jest tego odzwierciedleniem. Znalezienie informacji jest bardzo trudne jeśli się nie zna języka, a Kurosaki jest zbyt pokorny, aby się przechwalać.
Kenji Kurosaki urodził się w bardzo tradycyjnej starszej rodzinie samurajów, 15-tego marca 1930 roku na przedmieściach Tokyo. Tradycją owych starszych rodzin była wzajemna pomoc i to było ich celem w życiu, pomimo tego, iż rząd obalił klasę wojowników w roku 1890.
Już kiedy był bardzo młody, Kurosaki interesował się sztukami walki, zasięgając wiedzy oraz treningów gdziekolwiek się dało i gdziekolwiek instruktorzy chętnie udzielali mu lekcji. Więc kiedy poznał Mas Oyamę, człowieka, który mógł zmienić jego życie, już miał pewne doświadczenie. Nie ma żadnych wątpliwości co do umiejętności młodego Kurosaki, a ponieważ wtedy był dosyć porywczy, jego praktyczne umiejętności były wspaniałe. W 1951 roku spotkał Oyamę, człowieka, który został najsławniejszym karateką na świecie; wspólnie wstąpili do dojo Yamaguchi, the Cat.
Około 1953 roku założyli swoje własne pierwsze dojo na łące w okolicach Tokyo, a w 1956 roku przeprowadzili się do sali baletowej tuż za Uniwersytetem Rikkyo, około 500 metrów od sławnego dojo Honbu. Swój styl nazwali stylem Kyokushinkai; i to właśnie ten styl stał się najtrudniejszym, a zarazem najbardziej znanym stylem na świecie. Znowu nie ma najmniejszych wątpliwości co do wielkiego przyczynku, jakiego dokonał tutaj Kurosaki.
23-letni Kurosaki został uczniem Mas Oyamy, chociaż łączyło ich coś więcej, niż tylko układ nauczyciel-uczeń. Sensei Kurosaki powiedział: "Nauczanie było wtedy czymś zupełnie innym; jeśli Oyama kazał mi ćwiczyć uderzenia pięścią, od razu to robiłem. Nie było żadnego Kihon, musiałem ćwiczyć na słupach drewnianych lamp. Owszem, bolało, ale się koncentrowałem i próbowałem uderzać coraz mocniej."
Kurosaki został pierwszym asystentem oraz prawą ręką Oyamy; przyczynił się do rozgłosu Sensei Oyamy, chociaż nigdy o tym nie mówił, ponieważ nie znosi rozgłosu. W roku 1961 Jon Bluming został trzecim człowiekiem, zasiadającym w zarządzie organizacji Kyokushinkai, oraz prezesem tejże organizacji w Europie.
To Sensei Oyama pokazał światu Kyokushinkai, walczącym był Sensei Kurosaki. Sensei Kurosaki był "na uboczu", postacią "drugoplanową," jednak zawsze kiedy miał okazję - walczył. Jego ostry styl robił wrażenie na każdym. Wtedy był on niepokonany, a obecnie w Japonii jest żywą legendą.
Pewnego razu Sensei Kurosaki zabił faceta, który go znieważył, uderzając z taką siłą, że ręka zagłębiła się w twarzy na głębokości 3 cm. Po gruntownym dochodzeniu został uniewinniony, gdyż był to typowy przypadek samoobrony. Obecnie prowadzi on organizację, która pomaga wielu osobom, zawsze jest wzywany jako mediator. Ludzie się go boją, a zarazem i kochają.
W roku 1964, w wieku 34 lat, Kurosaki wyraził zgodę na trenowanie dwóch Japończyków - Tadashi Nakamurę oraz Akirę Fujiharę, walczących w legendarnym stylu "Karate kontra Thai boxing." Obu zawodników przygotowano do walki z bokserami Thai w stylu karate, jednak po ich przybyciu zmieniono zasady, ponieważ musieli oni założyć rękawice zamiast walczyć gołymi rękoma. Ten również miał walczyć, więc Kurosaki wystąpił; jednak do takich reguł trzeba być przygotowanym, w wyniku czego Kurosaki przegrał w KO; łokciem przecięto mu łuk brwiowy. Porażka ta wstrząsnęła Kurosakim. "Mój przeciwnik tak naprawdę nie był taki dobry, jednak trudno było uderzyć szybko poruszający się obiekt," odparł.
Po tej walce, nigdy nie zapomniał o kickboxingu, jego treningi nabrały właściwego stylu. W 1965 roku wyjechał do Europy, dokładnie do Holandii, pracował tam z Sensei Jonem Blumingiem, aby zachęcać do Kyokushinkai w kraju wiatraków i drewnianych butów. Tym czasem Sensei Jon Bluming również odwiedził Japonię, aby zasięgnąć wiedzy i nabyć inspiracji do ciężkich zadań, jakim miał stawił czoła. W listopadzie 1966 roku wrócił do Japonii.
Jednym z tych, którzy trenowali z Sensei Kurosaki był Sensei Rinus Schulz: "Kiedy Kurosaki przyjechał do Holandii, trenowaliśmy karate od 5-ciu lat, a sensei był prawdziwą rewelacją, była to pewnego rodzaju wymiana, gdyż Sensei Bluming wyjechał do Japonii, a Sensei Kurosaki przyjechał właśnie tutaj."
Czy było wielu uczniów?
Sporo ich było, jednak później było nas mniej, gdyż trening był coraz bardziej intensywny.
Jaki był on jako nauczyciel?
Poza barierą językową, Kurosaki był świetnym nauczycielem; pokazał on wszystko czego chciał nauczyć, był również wspaniałym fighterem.
Krążą pewne dzikie opowieści o walce z Koreańczykami.
Tak, to prawda. Raz sparował z Kwon Moe Gun'em (nauczycielem Tae Kwon Do z Korei), ten walczył ostro, naszemu sensei podrapał twarz. Jednak nigdy nie widziałem takiego refleksu oraz prezycji, ten powalił Koreańczyka, przyparł go kolanami, naprawdę musieliśmy interweniować. A tak, Sensei Kurosaki był przyjazną osobą, lubiącą się zabawić po treningach.
Czy koncentrował się na czymś szczególnym podczas jego treningów?
Jego ruchy były niewiarygodnie szybkie, a zarazem swobodne, miał mocne i szybkie kopnięcia; jednak podczas treningów skupiał się na technikach uderzeniowych (uderzeń rękoma) (hand techniques). Zawsze było w tym coś więcej, niż tylko siła mięśni, zawsze był KIME. Wciąż widoczne są wpływy jego treningu, chociaż dzielił się z nami swą mądrością dopiero 8 miesięcy.
Po jego powrocie do Japonii, założył sławną na świecie siłownię Mejiro (Mejiro Gym), nazwę zaczerpnięto z przedmieścia Mejiro Ku, gdzie owa siłownia się znajduje. Od tamtej pory całkowicie skupiał się na kickboxingu. Miał wizję, miał również wielu mistrzów, takich jak Sasuma Yaguchi, Mitsuru Mitsuishi, Kunumitsu Okao, Yu Kimura, Noburo Osawa (znany raczej jako Akira Fujihara), Mitust Shima, oraz niezapomniany Toshio Fujiwara.
Jest on prawdziwym samurajem, a w 1976 roku postanowił rzucić Kyokushin Kai Kan, ponieważ nie mógł pogodzić się z tym, co się działo. W 1992 roku przyjął 10-tego Dana za jego niekończący się wysiłek podwyższenia poziomu sztuk walki i za jego sposób bycia samurajem w nowoczesnych czasach.
Obecnie Kyurosaki Sensei jest zrównoważonym mężczyzną, już nie jest tak porywczy, jaki był za młodu, a jego uwagi wciąż mogą "spowodować zamieszanie" w świecie Budo. Mówi, iż Budoka nie mają takiego samego standardu jak kiedyś, jedynie Kendo oraz Kyudo mają tego oryginalnego ducha, a wiele dojos reklamuje nieprawdziwe ideały. Na początku wielu było urażonych, a obecnie wiele osób dostrzegło wartość jego opinii; wciąż uważa, iż Kyudo jest jednym z "najczystszych" sztuk walki, gdyż jest tu tylko jeden cel, nie ma żadnej dwoistości.
Poza uczeniem w dojo Kurosaki (Kurosaki dojo) oraz Nihon Ishi Kyoka Tanren Yoku (japońskiej szkole wzmacniania siły woli), opublikował cenną książkę Shin Kakuto Jutsu (nowa metoda sztuk walki). Po dziś dzień, nie chce się reklamować, jedynie dzielić się swą wiedzą z innymi.
Wciąż jego treningi są surowe i wyczerpujące, każe uczniom znaleźć ducha Budo. Rzeczywiście jest jednym z najstarszych i najsławniejszych nauczycieli w Japonii oraz zaszczytnym prezesem Kyokushin Budo Kai.