Strona główna » Artykuły » Sędziowanie element pomijany

Sędziowanie element pomijany

Sędziowanie - element pomijany


Od dwunastu lat jestem sędzią sportowym. Posiadam uprawnienia sędziego sportowego w Jiu Jiutsu, Karate oraz Muay Thai. Sędziowałem w dziesiątkach zawodów i być może setkach walk. Byłem sędzią maty, sędzią narożnym, ringowym oraz punktowym. Sędziowałem również kilkanaście zawodów kata. Sędziowałem w ramach kilku organizacji, byłem sędzią na zawodach Seitedo Karate, Kyokushinkai IFK, Oyama Karate, Shidokan Karate oraz Muay Thai. Te setki godzin dostarczyły mi bardzo wiele doświadczeń i spostrzeżeń dotyczących zarówno przygotowania zawodników i zawodów jak i samej jakości pracy sędziego. Na dobrze zorganizowane i odbierane zawody składa się kilka elementów, do których zaliczyć możemy: przygotowanie zawodników, ilość startujących, kwestie czysto organizacyjne, czyli związane z wyposażeniem, ważeniem, nagrodami itp., oprawę medialną imprezy oraz sędziowanie. Należy podkreślić, że wszystkie te elementy są bardzo ważne i ściśle skorelowane ze sobą, nie można żadnego z nich pominąć, ponieważ wszystkie wspólnie rzutują na jakość zawodów. Niezwykle ważne jest sędziowanie, ponieważ to złe sędziowanie może położyć" nawet najlepiej przygotowane zawody, to również złe sędziowanie może spowodować w skrajnym przypadku odejście bardzo dobrych zawodników. Sędziowanie sportów walki jest niezwykle trudne, ponieważ są to sporty niemierzalne, często walka jest wyrównana, a przepisy faworyzują konkretne techniki kosztem innych i równie często to, co widzi kibic nie jest adekwatne do rzeczywistej sytuacji na macie lub ringu. W odróżnieniu od gier zespołowych gdzie wynik jest jasno widoczny w postaci punktów, lub lekkoatletyki gdzie również jasno widać rezultat a rola sędziego jest często sprowadzona do minimum, w sportach walki jego rola jest nieporównanie większa, w bardzo wielu przypadkach to od niego zależy wynik walki, który nierzadko niestety jest niezrozumiały dla innych, małym problemem jest, gdy go nie rozumieją kibice, poważnym jest wtedy, gdy nie rozumieją fachowcy i sami zawodnicy. W sportach "chwytanych" mamy trzy modele sędziowania, pierwszy wywodzący się z. zapasów, drugi z judo oraz trzeci dotyczący zawodów mixed martial arts. W sportach uderzanych natomiast wykrystalizowały się dwa modele sędziowania, jeden wywodzący się z boksu, drugi z karate. Ogólnie ze względu na sposób sędziowania możemy wyróżnić te opierające się na punktach i te opierające się na systemie chorągiewkowym. W przypadku sportów chwytanych sytuacja wbrew pozorom jest o wiele jaśniejsza, gdyż są to sporty od dawna olimpijskie jak zapasy i judo lub mające wspólne z nimi korzenie jak ju jiutsu i mma. W powyższych sportach wszechobecny marketing już dawno wymusił bardzo silne skonkretyzowanie sędziowania, każda technika ma jasno określoną punktację w ramach, której może poruszać się sędzia. W przypadku ogromnych pieniędzy wpompowanych w przygotowanie zawodnika w czteroletnim cyklu olimpijskim nikt nie może sobie pozwolić na zbytnią samowolkę sędziów. Sportowe ju jiutsu poszło tą samą drogą dokładaąjc dodatkowo punktację za techniki uderzeń. Zawody MMA kierują się trochę inną zasadą, gdyż w ich przypadku przede wszystkim liczy się efektywność danej techniki, co zresztą widać na walkach, gdy większość z nich kończy się poddaniem jednego z przeciwników, gdy jednak to nie następuje punktuje się techniki najefektywniejsze w walce. W sportach uderzanych jak już napisałem są dwa modele sędziowania jeden wywodzący się z boksu, czyli punktowy stosowany również w kickboxingu i muay thai, drugi chorągiewkowy wywodzący się z Karate Kyokushinkai i stosowany obecnie we wszystkich odmianach karate kontaktowego. System punktowy opiera się na punktowej ocenie każdej rundy i werdykcie w wyniku podliczenia ogólnej ilości punktów, system chorągiewkowy z kolei polega na obserwowaniu przez sędziego całej walki a następnie podniesieniu chorągiewki w kolorze zwycięskiego jego zdaniem zawodnika. W systemie punktowym decyduje trzech lub pięciu sędziów punktowych, ringowy nie ma wpływu na werdykt, w chorągiewkowym czterech sędziów narożnych a w przypadku bardzo częstych remisów, decyduje głos sędziego maty, zdarzają się jednak sytuacje, gdy o werdykcie decyduje sędzia główny zawodów. Żaden z wymienionych systemów nie jest wolny od błędów, należy jednak stwierdzić, że już na pierwszy rzut oka widać, że niektóre z nich są bardziej od innych podatne na złe sędziowanie. Istnieje również w każdym z nich możliwość wniesienie protestu, co do werdyktu, z tym, że o ile w punktowanych przebieg całej walki ma odzwierciedlenie w karcie punktowej podpisanej przez sędziego, co w przypadku odwołania czyni go sensownym, to w przypadku chorągiewek takiego zapisu nie ma, co czyni całą procedurę odwołania w większości przypadków bezsensowną i bezskuteczną (szczególnie, gdy nie można na bieżąco zobaczyć zarejestrowanej na kamerze walki). Praca sędziego w sportach walki w wyniku jego bardzo dużej, większej niż w przypadku innych sportów roli, poddawana jest bardzo wielu naciskom, mogą to być naciski sponsorów próbujących wypromować własnego zawodnika, mogš to być naciski szefów organizacyjnych, co na przykład w przypadku silnie sfeudalizowanych struktur karate czyni je bardzo ważnymi, mogą to być naciski towarzysko - przyjacielskie, gdy walczą zawodnicy zaprzyjaźnionego klubu, mogą to również być naciski miejscowych kibiców. Sędzia sportowy musi wykazać się bardzo silnym charakterem, aby wytrzymać tą presję, często po zawodach może się to wiązać z problemami w własnej pracy instruktorskiej, w przypadku Karate na przykład przyblokowaniem w egzaminach na kolejne stopnie mistrzowskie. Sam przeżyłem w swojej karierze sytuację, gdy na jednych zawodach podszedł do nas jeden z instruktorów i przekazał informację, że byłoby dobrze gdyby w tej walce wygrał ten zawodnik, ponieważ jest to syn lekarza klubowego klubu szefa organizacji; z kolei na innych zawodach pojawiło się wprost stwierdzenie, że mają wygrać obcokrajowcy, bo jak przegrają to więcej już nie przyjadą a nie można ich zniechęcić. Zdarzają się również takie "zakały", które sędziują przeciwko zawodnikom, ponieważ mają jakieś prywatne animozje w stosunku do jego trenera. Jaki więc powinien być model sędziego? Musi to być osoba doskonale znająca przepisy sportowe danej dyscypliny, musi być odporny na naciski zewnętrzne, powinien być często weryfikowany i doszkalany, nie powinienem również sędziować zawodników swojego klubu i powinien cechować się etycznym sędziowaniem. W jaki sposób uzyskać ten model? Należałoby pracować dwutorowo, z jednej strony skupić się na pracy z samymi sędziami, z drugiej wypracować etykę sędziowania, na wzór etyki lekarskiej. A więc przede wszystkim nie szkodzić, sędzia powinien być wolny od nacisków z zewnątrz a jednocześnie wolny od prywatnych uprzedzeń, powinien każdego zawodnika traktować jak zupełnie nieznaną osobę a każdą walkę jak coś nowego, nie powinny go interesować walki stoczone przez tego zawodnika wcześniej, klub, z którego pochodzi, jego prywatne stosunki z trenerem a broń boże nie może zniżać się do drukowania zawodów, za takie coś powinno odbierać się uprawnienia sędziowskie, co zresztą swojego czasu miało miejsce w jednej z organizacji. Oprócz etyki sędziowania należałoby skupić się na pracy z samymi sędziami. Optimum byłoby wtedy gdyby udało się uzyskać pełną zgodność w ocenianiu walki. W jaki sposób tego dokonać? Po pierwsze zminimalizować pole manewru sędziego, wydaje się sensownym ograniczenie roli sędziów głównych w sędziowaniu samej walki, nie może mieć miejsca znany z licznych turniejów obraz, gdy sędzia główny przywołuje do stolika sędziów narożnych i maty, i w trakcie walki wpływa na ich decyzję, co wskazuje albo na manipulację wynikiem przez sędziego głównego albo złym przygotowaniem sędziów bocznych ewentualnie punktowych. Wydaje się również bardziej sensowne podejście pochodzące z boksu a nie z karate, gdzie sędzia ringu nie ma wpływu na werdykt, żeby jednak uzyskać werdykt należałoby zmniejszyć wtedy liczbę sędziów narożnych do trzech lub zwiększyć do pięciu tak, aby uzyskać liczbę nieparzystą. Kolejnym krokiem powinno być wprowadzenie systemu punktowego z pełną kartą walki, system chorągiewkowy, bowiem daje zbyt dużo niczym nieuzasadnionego pola manewru dla sędziów i tworzy niepotrzebne patologie. Zmiany te jednak również nie gwarantują pełnego obiektywizmu, co często możemy zaobserwować na turniejach gdzie taki system funkcjonuje (drukowano walki bokserskie nawet na Olimpiadzie w Seulu), dlatego, powinno się jasno określić zasady punktowania poszczególnych technik, tak, aby były czytelne dla sędziów jak i trenerów i zawodników. Ponieważ znając życie i to nie gwarantuje pełnego obiektywizmu, po turniejach powinno się przeglądać wszystkie problematyczne walki i szczegółowo omawiać werdykty wraz z uzasadnianiem i zawieszaniem w uprawnieniach sędziowskich w przypadku częstych i bardzo dziwnych niczym nieuzasadnionych werdyktów. Oczywiście takie a nie inne podejście do pracy sędziego wymaga ogromnego nakładu pracy i to ze strony samych sędziów jak i organizacji, lecz w bardzo szybkim czasie zaowocowałoby mniejszą, co prawda, ale jakościowo o wiele lepszą grupą fachowców. W tym miejscu powstaje jednak pytanie czy samym organizacjom zależy na takich sędziach, na których werdykty nie będzie można wpływać i aż na tak wysokiej jakości ich pracy?